Budowa szpitala
marzec 14, 2007
Akebor, mój kolega, który chciałby zrobić coś wiekopomnego – zbudować szpital – nie jest takim marzycielem. Siedziałem ostatnio wieczorem w kafejce Mercer’s na Nowym Świecie w Warszawie z klientem, który zlecił mi narysowanie ilustracji do jego fachowej publikacji z zakresu chirurgii. Obrazki jak obrazki, ale Doktor gdy usłyszał ode mnie, że Akebor chce wybudować szpital, spojrzał na mnie i powiedział.
- Możebyśmy więc połączyli siły? – w oczach nie było widać ani odbrobiny kpiny.
- Jasne – ucieszyłem się i natychmiast po spotkaniu zadzwoniłem do Akebora z dobrymi wiadomościami.
Następne spotkanie z Doktorem w poniedziałek. Będzie akceptował rysunki. Zapytam go czy jeszcze ma ochotę jednoczyć siły z paroma idealistami, po to żeby zrealizować z pozoru niemżliwy cel. Budowa szpitala. Ale jak mówią “Nie od razu Kraków zbudowano” .
Zobaczymy.
Entry Filed under: rozmaitości. .



Trackback this post | Subscribe to the comments via RSS Feed